Titanfall 2 celuję w inny segment graczy niż Battlefield 1. Czyżby szykował się kolejny mocny konkurent dla najnowszego Call of Duty?

Titanfall 2 to obok Battlefield 1 najgorętsza produkcja zaprezentowana na EA Play 2016 odbywającej się w Londynie. Sama gra ma ukazać się pod koniec października bieżącego roku. Zapowiada się na ostrą rywalizację między właśnie nowym Call of Duty oraz produkcją od Respawn.

 

Najważniejsza sprawa jest taka, że w końcu posłuchano graczy i w grze pojawi się kampania dla pojedynczego gracza. Chyba wszyscy fani czekali na taką wspaniałą wiadomość. Ale czy będzie ona z prawdziwego zdarzenia to jeszcze za wcześnie, aby to wywnioskować po krótkich materiałach z gry.

 

W każdym razie wiadomo, że w kampanii offline ma zachodzić

wyjątkową więź między człowiekiem i maszyną. Zastanawia mnie, jak bardzo będzie to rozbudowane. O tym jednak trybie nadal jeszcze sporo nie wiemy, aczkolwiek na trailerze można zaobserwować  charakterystyczny styl rozgrywki znany z serii Call of Duty. Ponadto dojdzie do powiększenia liczby tytanów będzie, aż sześć nowych. Jest to słuszne rozwiązanie, bo w jedynce było ich stanowczo za mało, ale także zbyt łatwo można było je unicestwić. Jednak tym razem ma być inaczej i mają stanowić realne zagrożenie dla piechurów. Jestem niesamowicie zaintrygowany, jak zostanie zaprezentowana ta więź między maszyną i człowiekiem, czy aby przypadkiem nie dostaniemy kopii dynamicznych scen rodem z odsłon Call of Duty. No nic, singleplayer na pewno warto będzie sprawdzić osobiście i nie ważne jaki by nie był, lecz ważne, że jest takowy.

Jeśli chodzi o multiplayer to w zasadzie jest to samo co z jedynki, tyle tylko, że więcej i lepiej. Pod względem rozgrywki mamy do czynienia z identycznymi założeniami. Piloci nadal nastawieni są na ciągły ruch, bieganie po ścianach i ciągłe skakanie. Jedyna różnica to większy wachlarz uzbrojenia i gadżetów. Walczymy z innymi żywymi graczami, ale co również cieszy - żołnierze sterowani przez komputer nie zniknęli. Nadal uważam, że jest bardzo dobry pomysł na uatrakcyjnienie rozgrywki. Prócz bycia pilotem, zasiądziemy za sterami mecha i siać będziemy spustoszenie.

 

 

 

Piloci jednak coś tam zyskali i mogą być teraz o wiele bardziej

zróżnicowani dzięki nowym zdolnościom i gadżetom. Najciekawiej

prezentuję się linka z hakiem, która pozwala przyciągać się do różnych obiektów - w także do tytanów, a nawet do wrogów.

Jedna z klas dostępnych w demie pozwalała się teleportować na krótki dystans, co sprawdzało się bardzo dobrze w dezorientowaniu rywala. Jakieś zmiany poczyniono, ale na pewno nie rewolucyjne, a raczej ewolucja tego co znamy z pierwszej odsłony. Teraz opcji wyposażenia jest naprawdę sporo i to bardzo cieszy, bo wcześniej był spory niedosyt nie tylko z mojej strony. W drugiej części piloci naprawdę mogą stać się bardziej różnorodni i wszechstronni. Więcej możliwości walki z mechami, np. teraz można ukraść im baterię ładującą specjalne zdolności. To tylko jeden z wielu przykładów, brzmi nader interesująco.

Poruszanie się po mapie nadal sprawia wiele radości i pozostaję ekscytujące. Titanfall wciąż oferuję najlepsze połączenie plecaków odrzutowych i biegania po ścianach w grach wideo. Wszystko to odbywa się płynnie, wszystko jest intuicyjne i po prostu przyjemne. Pełna wersja zaoferuję dużo większą liczbę tytanów i łatwo będzie można dostrzec większą różnorodność. Zaprezentowana mapa daję nadzieję na większe lokacje niż typowe mapy znane z pierwszej części. To nastraja pozytywnie do reszty, która znajdzie się w pełnej wersji. Nowy tryb sieciowy to - Bounty Hunt. Dwie pięcioosobowe drużyny skonfrontowały się na polu walki w celu wywalczenia przewagi punktowej. Wszystko odbywa się przez aktywnych graczy, wykonujących zlecenia. Przykładowo pokonanie konkretnego oponenta, na którego nałożona została nagroda. Takie założenie sprawiały zagęszczenia oddziałów w okolicach jednego miejsca.

Oprawa graficzna przypomina bardzo mocno tę z pierwszej części. Nadal wykorzystuje zmodyfikowany silnik Source. To chyba jedyny element na chwilę obecną, który nieco rozczarowuję. Jakość warstwy wizualnej nie zachwyca, aż się prosiło o zastosowanie Frotsbite Engine, tak jak w innych produkcjach z logiem EA.

 

O grze Titanfall 2 nie wiemy wszystkiego - choćby tego, jaka będzie maksymalna liczba graczy oraz fabuła. Już teraz widać wiele zmian na plus, choćby większa różnorodność i więcej wszystkiego czego brakowało w jedynce. Multiplayer z pewnością nastraja pozytywnie, a przecież twórcy szykują także mocną kampanię fabularną, która zapowiada się nader interesująco. No nic, pozostaję czekać, a z całą pewnością jest na co.

Comments: 0 (Discussion closed)
    There are no comments yet.

Kontakt:

GG 8767038

Email: kamil89pl@wp.pl

Moja specyfikacja PC:

CPU: Intel Core i7 7700K 4.5 Ghz

MOBO: MSI Z270 Krait Gaming

GPU: MSI GTX 1060 Gaming 6G

RAM: 16 GB RAM DDR4 3200 MHZ

PSU: Silentium PC L1 Vero 600W

OS: Windows 10 Home Premium