Nieoczekiwany powrót do I wojny światowej.

Battlefield 5 to tak naprawdę Battlefield 1. Seria nareszcie odcina się od modnych w swoim czasie

współczesnych konfliktów,  przenosząc graczy w okres mało eksploatowany w grach wideo, czyli do

czasów I wojny światowej. Ponownie produkcją zajmuję się szwedzka ekipa EA DICE, więc możemy

spodziewać się dużej skali rozgrywki oraz jednej z lepiej zapowiadających się produkcji multiplayerowych

tej jesieni. Zaprezentowane do tej pory materiały sugerują, że może być to najlepsze odsłona Battlefielda od

czasów Bad Company 2. Po słabszym jakościowo Battlefroncie, kolejna odsłona ma szansę powrócić na tron,

a seria być może odżyję za sprawą uszczęśliwionych w końcu graczy.

 

To powrót starego, dobrego Battlefielda, jakiego od damien dawna znamy. Nic też dziwnego, że gameplaye z 

rozgrywki robią furorę od dłuższego czasu w internecie. Nowe realia mają sprawić, że bitwy będą  bardziej brutalne i

osobiste. Większą uwagę twórcy skoncentrowali na walce w zwarciu. Nie zabraknie bagnetów czy saperek, zważywszy

na fakt, że w tamtych czasach broń dość długo się przeładowywała. Pojawią się m.in. ataki gazami palnymi oraz

szarże konne i to wszystko w trybie sieciowym!

Nowe realia sprawią, że bitwy będą bardziej brutalne i osobiste. Większą rolę odegra walka w zwarciu, za pomocą np. saperek czy bagnetów. Pojawią się m.in. ataki gazami bojowymi, walki powietrzne dwupłatowców oraz szarże konne. Autorzy obiecują także większą interaktywność pola bitewnego, co głównie przełoży się na lepszy system zniszczeń oraz większy wpływ terenu i zmian w nim na rozgrywkę.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=97910
Nowe realia sprawią, że bitwy będą bardziej brutalne i osobiste. Większą rolę odegra walka w zwarciu, za pomocą np. saperek czy bagnetów. Pojawią się m.in. ataki gazami bojowymi, walki powietrzne dwupłatowców oraz szarże konne. Autorzy obiecują także większą interaktywność pola bitewnego, co głównie przełoży się na lepszy system zniszczeń oraz większy wpływ terenu i zmian w nim na rozgrywkę.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=97910
Nowe realia sprawią, że bitwy będą bardziej brutalne i osobiste. Większą rolę odegra walka w zwarciu, za pomocą np. saperek czy bagnetów. Pojawią się m.in. ataki gazami bojowymi, walki powietrzne dwupłatowców oraz szarże konne. Autorzy obiecują także większą interaktywność pola bitewnego, co głównie przełoży się na lepszy system zniszczeń oraz większy wpływ terenu i zmian w nim na rozgrywkę.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=97910
Nowe realia sprawią, że bitwy będą bardziej brutalne i osobiste. Większą rolę odegra walka w zwarciu, za pomocą np. saperek czy bagnetów. Pojawią się m.in. ataki gazami bojowymi, walki powietrzne dwupłatowców oraz szarże konne. Autorzy obiecują także większą interaktywność pola bitewnego, co głównie przełoży się na lepszy system zniszczeń oraz większy wpływ terenu i zmian w nim na rozgrywkę.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=97910

Tym razem Battlefield 1 zaoferuję dużą większą niżeli we wcześniejszych odsłonach różnorodność lokacji. Pierwszą

przedstawioną mapą było malownicze Amiens - mała francuska miejscowość z licznymi uliczkami. To właśnie tam

doszło do wiosennej ofensywy wojsk niemieckich. Kolejną, którą poznaliśmy to Saint - Quentin położonej

w północnej części Francji. Przebijanie się przez okupy, brzmi nader ciekawie. Monte Grappa, czyli weź udział w jednej z

ostatnich bitew wśród szczytów Alpów. Zapowiada się na pasjonujące potyczki w mocno ufortyfikowanych górskich

placówkach oraz na ostre i emocjonujące batalie obydwóch drużyn. Ostatnią poznaną lokacją będzie wybrzeże

Adriatyku nazwany Skrajem Monarchii, czyli przedsmak ostrzeliwujących wybrzeże dział okrętów wojennych. Na

monotonne krajobrazy raczej się nie zanosi.

 

DICE dokładnie przeanalizowała lata 1914- 1918, by opracować zupełnie nowe mechanizmy rozgrywki. Zdecydowanie

zaważy o tym wolniejsze tempo rozgrywki w porównaniu do czwartego Battlefielda. DICE dołoży wszelkich starań, aby

zróżnicować zabawę i nie zabraknie trybu dla pojedynczego gracza z prawdziwego zdarzenia. Kampania będzie inspirowana

serią Bad Company, czyli nie będziemy sterować jedynie jedną postacią, a kilkoma. Wiele różnych perspektyw widzianych

przez różnych bohaterów, przeskakiwanie w rozmaite rejony świata objętego wojną i wiele zupełnie odmiennych perspektyw

spojrzenia na I wojnę światową.

Nie zabraknie różnorodności pojazdów jak np. okręty wojenne, sterowce, konie, opancerzone pociąg, czołgi i

dwupłatowe samoloty. Na przykładzie czołgów autorzy chcą oddać wrażenie mocy i potęgi, jakie wywoływało

na żołnierzach właśnie w tamtym okresie, kiedy dopiero zaczęto rozwijać przemysł ciężki w postaci pierwszych

pojazdów gąsienicowych. Ale to jeszcze nic, w grze znajdzie się największa w historii tej serii super jednostka tzw.

bohemot, czyli ogromny sterowiec, który będzie siać spustoszenie, a my przy odrobinie szczęścia zasiądziemy za

jego sterami. Brzmi to cudownie, ale pewnie wam jeszcze mało. Co powiecie na pancerniki, pociągi pancerne robi się

coraz ciekawiej im bliżej premiery. Latanie samolotami w tej wczesnej wersji jest mocno arcade'owe.

 

Arsenał będzie bogatszy, a wszystkie bronie widziane na zwiastunie, są prawdziwe i znajdowały się na wyposażeniu

ówczesnych żołnierzy. Strzelby, pistolety, karabiny automatyczne, miotacze ognia - na brak urozmaicenia nie można

narzekać. Wpływ na pole bitwy będzie mieć ulepszona destrukcja otoczenia. Większość dostępnych budynków będzie

można bez trudu zniszczyć np. wjeżdżając w niego czołgiem. To jednak nie wszystko, albowiem autorzy gry

zaimplementowali dynamiczny system pogodowy i w każdej chwili może się nagle pojawić np. deszcz lub też mgła.

Znane jest kilka trybów. Pierwszy z nich to Podbój, czyli ulubiony tryb fanów Battlefielda z udziałem 64 graczy walczących

o kontrolę nad kluczowymi punktami na mapie. W starciach nie zabraknie rzecz jasna różnych pojazdów oraz budzących grozę

bohemotów. Kolejnym trybem jest Dominacja polegająca na dynamicznych starciach piechoty. Ostatni to zupełnie nowa forma

zabawy w rozgrywce wieloosobowej, a więc Operacje. Pozwala uczestniczyć w walkach na dłuższych odcinkach frontów Wielkiej

Wojny. Resztę trybów poznamy pewnie z czasem. Wszystko brzmi nieźle i zachęcająco.

 

Pora na klasy postaci. Jakiś rewolucyjnych zmian tutaj nie ma. Inżyniera zastąpi medyk. W trybie sieciowym do wyboru

będą cztery klasy postaci - szturmowiec, snajper, medyk oraz żołnierz wsparcia. Same klasy oparte będą na zasadzie

,,papier-kamień-nożyce". Potwierdzono grywalne frakcje to m. in. Brytyjska, Niemiecka, Włoska, Austro- węgierska,

Ottomańska, Amerykańska. Ponoć Francuska ma się pojawić w DLC, ale to jeszcze nic pewnego.

 

To, co przykuwa uwagę w nowym Battlefieldzie to z pewnością wspaniała oprawa audiowizualna jeszcze bardziej

podrasowana. Frotsbite, bo nadal ten silnik napędza każdą nową produkcję EA, znowu zachwyca wspaniałymi widokami,

jednak tym razem prezentując różne scenerie, w których odbywały się największe bitwy w okresie I Wojny Światowej.

Już w tym momencie po pokazie z EA Play 2016 widać ogromne zamiłowanie twórców do tego właśnie okresu historycznego.

Może się to okazać strzałem w dziesiątkę, a sama gra zdetronizuje konkurencje w zalewie jesiennych premier. Nic pozostaję

mieć jedynie głęboką nadzieję, że tytuł w dniu światowej premiery będzie dopracowany i nie zaliczy wpadki, jak to miało

miejsce w swoim czasie przy premierze Battlefielda 4. Wyrasta nam solidny kandydat do miana najlepsze gry tego roku.

 

Comments: 0 (Discussion closed)
    There are no comments yet.

Kontakt:

GG 8767038

Email: kamil89pl@wp.pl

Moja specyfikacja PC:

CPU: Intel Core i7 7700K 4.5 Ghz

MOBO: MSI Z270 Krait Gaming

GPU: MSI GTX 1060 Gaming 6G

RAM: 16 GB RAM DDR4 3200 MHZ

PSU: Silentium PC L1 Vero 600W

OS: Windows 10 Home Premium