Zestawienie Top 10 Filmy 2013

 

1. Zniewolony

 

Ten film rozkłada na łopatki widza. Temat niewolnictwa wyjątkowo rzadko pojawia się w amerykańskim kinie. Choć poruszył je w specyficzny sposób Tarantino w swoim ''Django'', ale do pełni szczęścia brakowało właśnie tego co ukazane jest w tym filmie. Wolny człowiek staję się niewolnikiem w XIX wiecznym świecie. Czarnoskóry Brytyjczyk, realistycznie bez przeciągania pokazuję, jak było naprawdę.  To po prostu świetnie zrobiony film, autentyczny i brutalnie ukazujący rzeczywisty obraz niewolnictwa. Chęć okazania godności, wola przetrwania oraz próba odzyskania wolności o tym opowiada ten film, przy czym niejednokrotnie ukazuję dantejski obraz nienawiści do czarnoskórych. Bez dwóch zdań, film godny podziwu i zdecydowany lider tego roku.

 

 

2. Django

 

Quentin Tarantino znany jest ze swoich psychodelicznych filmów. W jego filmach zawsze skrywa się magia, która przyciąga do siebie. Bękarty Wojny, Kill Bill to już filmy niemal kultowe, ale też świetnie zrealizowane i przełomowe dla współczesnego kina. Dziki Zachód to mało eksploatowany temat. Jak zwykle arsenał reżysera jest bogaty i napompowany adrenaliną. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu - cięte dialogi, cytaty z historii, brutalne sceny na każdym kroku i soczysta rzeź! Przemoc jest tutaj mocno wyeksponowana i traktowana jako warunek konieczny, żeby nie było nam do śmiechu. Christoph Waltz powiększa spectrum refleksji nad całym bagażem uprzedzeń i motywu niewolnictwa. Genialny film, okraszony świetną muzyką i powalającymi tekstami. Świetny niemal w każdym aspekcie!

 

 

3. Grawitacja

 

Genialne, zmysłowe widowisko w kosmosie przyćmiewa wszystko co do tej pory kosmos w filmach pokazywał. Majestatyczny obraz przestrzeni kosmicznej poniewierał mną do końca seansu. Efektowna praca kamery, efekty specjalne, zniewalający dźwięk i ścieżka dźwiękowa budziła we mnie ogromne emocje i sprawiała zachwyt na każdym niemal kroku, kiedy kamera zatrzymywała się. Grawitacja przy tym pokazała prawdziwe piękno kosmosu, próżnie, liczne niebezpieczeństwa, spektakularny dla swojego gatunku. W tym filmie wszystko trzyma się kupy i jest to unikalne kinowe doświadczenie z najwyższej półki.

 

 

4. Hobbit Pustkowie Smauga

 

Kolejna część ekscytującej trylogii.  Mimo pewnych mankamentów, Pustkowie Smauga, prezentuję się nadspodziewanie dobrze. O wiele bardziej dynamiczna niż pierwsze część. Świat Tolkiena urzeka w pełnej okazałości znacznie bardziej niż to robiła pierwsze część. Wyszedłem z kina zachwycony seansem, stąd czwarte miejsce, o włos przegrywając z Grawitacją.

 

 

5. Kapitan Philips

 

To inteligentne kino akcji, reżyser ponownie potwierdził swoją klasę. Pomaga w tym dojrzała rola Toma Hanksa, który jest absolutnym aktorskim majstersztykiem jeśli chodzi o swoje role. Tutaj jest nie inaczej. Motyw piractwa transatlantyckiego to świetny pomysł na realizację. W tym wypadku są to Somalijscy piraci, którzy porywają amerykański frachtowiec dowodzony przez tytułowego kapitana. Mocną stroną filmu jest bez wątpienia reżyseria, scenariusz oraz zdjęcia. Jednak to najbardziej uwagę przykuwa rola tytułowego kapitana, pokazując swój potencjał w ostatnich scenach filmu.  To poważne, dorosłe oraz ambitne kino akcji w 2014 roku! Oscar dla Hanksa, czemu nie!

 

 

6. Wilk z Wall Street

 

Bez zbędnych ceregieli jest to jeden z lepszych filmów w swoim gatunku. To drapieżny, momentami obłędnie zabawny, nietracący impetu obraz w świecie giełdowych graczy. Fenomenalnie napisane dialogi,  a  sceny z życia bohatera zmieniają się jak w kalejdoskopie przez dobre trzy godziny i z uporem maniaka walczę z własnymi emocjami. To się nazwa żywioł współczesnego kina. Prawdziwa wizja amerykańskich maklerów i rola życia Leonardo DiCaprio. Wielka charyzma, gdzie w jednej scenie magnetyczny przywódca stada staję się żałosnym narkomanem, prawdziwą ofiarą losu. Może nie jest odkrywczy, ale film szokuje, zaskakuję i działa na zmysły, czasami trochę negatywnie i obscenicznie. W każdym razie świetna gra aktorska wynagradza brak dobrego przesłania. Niemniej tempo, żywiołowość, ironia, doskonałe aktorstwo kipi niczym dobra pomidorowa zupa.

 

 

 

 

7. W ciemność. Star Trek

 

Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałem za Star Treciem. Mimo, iż to uwielbiany przeze mnie gatunek, nie czułem potrzeby zagłębienia się w ten futurystyczny świat. Po obejrzeniu nowego dzieła J.J. Abramsa szybko zmieniłem swoje zdanie i jestem ciekaw kolejnej części. Załoga okrętu kosmicznego USS Enterprise sprawia, że śledzimy dalsze losy kilku bohaterów w walce z bezwzględnym terrorystą. Suma summarum wyśmienite widowisko science fiction, dużo fajnych efektów specjalnych i widowiskowej akcji. W ciemność. Star Trek nie jest filmem idealnym, ponieważ chwilami fabuła jest trochę przewidywalna i zawiera niespójności. Także aktorzy są jakoś mało charyzmatyczni, ale to nie przeszkadzało w tym, aby ogólnie ocenić ten film na plus.

 

 

8. Niepamięć

 

Kolejny film z kategorii sciene fiction. Tym razem niezłe dzieło trochę niedocenione przez wielu krytyków. Ziemia, zniszczona na skutek wojny z obcymi, jest mocno napromieniowana i służy wyłącznie do wydobywania z niej niezbędnych surowców. Motyw ocalenia i jedynej nadziei w jednym człowieku jest oklepane i trochę powiewa sztampowością.  Niemniej otoczka wokół postaci, odgrywanej przez Toma Cruise'a wciąga bez reszty.

 

 

9. Elizjum

 

Nie jest to wprawdzie filmowy majstersztyk, bo nie wyróżnia go nic specjalnego. Ale także nie zawodzi. Za to ogląda się go bardzo przyjemnie oraz nie jest też tak spłycony, jak wiele innych filmów z tego gatunku. Zaczyna się nader obiecująco bowiem garstka wybrańców żyje w luksusach na stacji orbitalnej z dala od reszty ludności. Taka Cytadela dla wybrańców, panteon niedostępny dla zwykłych ludzi przeludnionych w slumsach zdewastowanej Ziemi. Taka wizja przyszłości bardzo obiecująco skradała kolejne minuty seansu. Główny protagonista próbuję walczyć niesprawiedliwym podziałem, mimo wszystko nie jest tak charyzmatyczny, aby mnie w pełni zadowolić. Dobre kino sciene fiction, ale nic poza tym. Trochę zmarnowany potencjał głównej osi fabularnej, przyćmiony przez nijakiego bohatera, który po raz kolejny odgrywa rolę twardziela.

 

10. World War Z

 

Film może nie najgorszy, ale spodziewałem się po nim po prostu więcej. Powstrzymanie pandemii zombie, który to zagraża istnieniu ludzkiej rasy zapowiadał się obiecująco. Choć to film o zombie, to krwi tu nie za wiele. Trochę ugrzeczniony, ubaśniowiony, gdzie nie odczuwałem adrenaliny jaką przeżywają bohaterowie filmu. Chociaż trzyma miejscami w napięciu to tak na prawdę to żaden horror. Żywe trupy bardziej bawią niżeli straszą. Niemniej zdołał się załapać do mojej top 10, dzięki mało popularnej w filmach tematyce zombi i kilku trafnych pomysłów w obrazie rozprzestrzeniających się hord nieumarłych oraz scen ich metamorfozy.  Nie jest źle, ale mogło być lepiej.

 

 

 

Write a comment

Comments: 0

Kontakt:

GG 8767038

Email: kamil89pl@wp.pl

Moja specyfikacja PC:

CPU: Intel Core i7 7700K 4.5 Ghz

MOBO: MSI Z270 Krait Gaming

GPU: MSI GTX 1060 Gaming 6G

RAM: 16 GB RAM DDR4 3200 MHZ

PSU: Silentium PC L1 Vero 600W

OS: Windows 10 Home Premium