Pustkowia, tona złomu, armia Scrotusa przed wami prawdziwe oblicze Mad Maxa

 

 

 

 

Symulator zbierania

złomu w przepięknej

scenerii postapokapaliptycznego zakątku świata.

 

 

 

 

Gnam przez bezdroża Pustkowi, poszukując cennego złomu, niszcząc na swej drodze wszystkie składy paliwowe, przejmując

obozy lorda Scrotusa. Otoczony dookoła pustynią pozbawiony wody i pożywienia, osamotniony Max zmaga się z

wieloma egzystencjalnymi problemami i przeciwnościami losu. Tymczasem musi on udowodnić swoją wyższość

nad rywalami oraz siłą woli pozyskiwać cenne dla niego informacje, aby osiągnąć wystarczający status w złowrogim świecie

rządzonym przez rozmaite zbiry lorda Scrotusa. O to przed wami survivalowy symulator zbierania złomu.

Nie bez kozery tak tę grę nazywam, ponieważ właśnie tym zajmujemy się przez większą lwią część tego ważnego dla fanów tytułu.

Nie jest to oczywiście złe rozwiązanie, lecz po czasie staję się to trochę uciążliwe. Zatem przekonacie się jakie są moje pierwsze

odczucia w początkowym stadium rozgrywki, a także jakie pod sam koniec przygody z Maxem. Pora ruszać w drogę

udoskonalonym Magnum Opus przez wszystkie istotne elementy nowego dzieła Avalanche Studios, czyli twórców interesującej

serii Just Cause.

 

 

Zacznę może od tego, że Mad Max to trzecioosobowa gra akcji, osadzona w otwartym, postapokaliptycznym świecie nawiązująca

do kultowej serii filmów George'a Millera. Producentem gry jest Avalanche Studios, zaś wydawcą Warner Bros, sama gra zadebiutowała

4 września 2015 roku. Wcielamy się w postać tytułowego Maxa, twardego skurczybyka nie znającego słowa ''litość'' nad hordą

nazistowskich zastępów. Po utracie swojego legendarnego wehikułu wyrusza w pełną niebezpieczeństw i szaleństwa podróż po

rozległym, wyniszczonym wojną Pustkowiu. Gra przedstawia zupełnie nową historię wykorzystując jedynie symboliczne elementy

charakterystyczne dla całej serii. Celem wędrówki jest oczywiście odzyskanie samochodu V8 Interceptor, a także skonstruowanie

zupełnie nowej maszyny, która być może osiągnie status legendarnego poprzednika. Na tym jednak nie koniec bowiem motyw

zemsty jest tutaj również arcyważny. Niemniej nie będę zdradzał w tym miejscu drobiazgowych szczegółów, bo to mogło

by zabić chęć odkrywania.

 

Zaskoczyło mnie to, że pomimo banalnej konstrukcji fabuły, zresztą bardzo krytykowanej przez redakcyjne grono ma również

swoje mocne strony. Tytułowy bohater nie jest tak bezpłciowy jak w najnowszym filmie ''Mad Max: Na Drodze Gniewu''.

Co więcej – niejednokrotnie udowadnia, że targają nim także pozytywne emocje i potrafi wydusić z siebie dozę altruistycznej postawy.

Mimo to Max to protagonista z krwi i kości, twardziel jakich mało na Pustkowi i nie liczy się z nikim i niczym, nie zna takich pojęć

jak: strach, litość, czy zrozumienie. Niemniej fabuła nie jest taka zła jak ją maluję w złym świetle wiele redakcji, stawiając ją w gronie

średniaków. Jeśli nie oczekujecie cudów, angażujących momentów to nie powinniście się zawieść. Nie poczułem rozczarowania mimo

wielu obaw. Kilkukrotnie twisty fabularne zaskakiwały mnie w momentach dość sztampowych, ale nie jest to poziom gier stricte fabularnych

i nie należy oczekiwać, że cudowna wizja świata posiada dobrodziejstwa mocnych zrywów o wysokiej jakości historii. Klimat tej produkcji

to główna kwintesencja dla której ogrywałem ten tytuł. Mad Max to wizja postapokaliptycznego świata przepełnionego brudem, rdzą i kurzem

i to widać, czuć dosłownie na każdym kroku. Klimat Pustkowi jest oddany wręcz fenomenalnie. Ogromna otaczająca nas przestrzeń, piasek,

wraki statków - to wszystko sprawia, że żyjemy tym wszystkim co nas otacza i dodaję autentyzmu.

 

Pierwsze chwile z Maxem są wyborne, nie ukrywam tego, że wgniatały mnie w fotel i niekiedy robiły to lepiej niż najnowszy odpowiednik filmowy.

Gra wrzuciła mnie dosłownie w sam środek widowiskowej akcji uwikłanej krwawą walką protagonisty z przerośniętym tyranem Scrotusem.

Następnie przed moimi oczami ukazał się wizerunek anarchicznego świata rządzonego przez samozwańcze gangi i organizacje najemników.

Momentalnie poczułem pustkę, unoszący się w powietrzu kurz i zawirowania w mojej głowie spowodowane tym, że jedynie na kogo mogę

liczyć to wyłącznie na siebie i mój własny pojazd, który na samym początku jest totalnym wrakiem. Z upływem czasu skonstruuję prawdziwą

machinę zdolną rywalizować z molochami wielkich przydupasów złego wodza. Niemniej twórcy serii Just Cause zdołali naszpikować produkcję

przeróżnymi smaczkami, charakterystycznymi pojęciami, urokliwymi miejscówkami, szalonymi wyścigamy, a to wszystko wpleciona w szaroburą,

zakurzoną i unikatową atmosferę. Tym samym w tym aspekcie wywarli na mnie niesamowite wrażenie. Może to też dlatego, że nie miałem wobec

tej produkcji zbyt wygórowanych oczekiwać. Takie miłe niespodzianki zdarzają się niezwykle rzadko i są dla mnie ewenementem wśród wielkiego

wysypu wszelkiej maści przereklamowanych gier. Oczywiście nie jest to produkcja dla każdego, bo jakaś fascynacja pustkowiami musi być zachowana.

Im dalej w las, tym robi się ciekawiej, ale nie zawsze jest na tyle dobrze, aby przymknąć oko na kilka niedoskonałości.

 

Nie czułem znużenia nawet po 30 godzinach. Teraz napiszę wam dlaczego. Miłośnicy pustkowi i całego uniwersum mogą spać spokojnie – Mad Max

oferuję tonę zabawy na wiele, wiele godzin w świecie w którym zbieramy złom, przejmujemy obozy, bierzemy udział w różnych wyścigach, pomagamy

okolicznym mieszkańcom, udoskonalamy nasz wehikuł oraz naszego protagonistę i wiele innych aktywności jakie są tutaj dostępne. Jak widać jest tego

sporo, aczkolwiek wymaksowanie wszystkiego może po czasie znudzić. Obszar działań jest ogromny i budzi respekt. Twórcy wiele pracy włożyli, aby

nam się to wszystko zbyt szybko nie znudziło w czasie długich podróży po Pustkowiach. Ten wysiłek widać, lecz nie wszystko jest tak piękne, jak

wspaniała jest strona artystyczna gry. W grze głównie poruszamy się naszym Magnum Opus, a także pieszo, aczkolwiek tej formy nie polecam.

Eksploracja oraz walka w pojazdach to najmocniejsze strony tej właśnie produkcji. Rywalizacja w pojazdach jest niesamowicie widowiskowa, efektowna,

a sam model jazdy niezwykle przyjemny w odbiorze. Niemniej system walki wręcz także dopracowano i oparty jest na kontrach. Ten z kolei przypomina

mechaniką najnowszego Batmana. Walka jest niesłychanie prosta, przyjemna i widowiskowa. W każdym razie prawdziwą esencja gry są wyścigi i potężne

kraksy między wehikułami. Przez całą rozgrywkę udoskonalamy nasz pojazd w przeróżne części takiej jak np.: podwozie, harpun, silnik etc. To samo

tyczy się głównego protagonisty, który zdobywa różne nowe umiejętności. To sprawia, że jest cel pozyskiwania złomu, aby następnie wydać go na nowe

części do naszego cacka i progresować głównego bohatera. Tyle tylko, że całe to zbieractwo potrafi zmęczyć, ale wysiłek się opłaca. W późniejszym

stadium gry, przejęte obozy generują duże ilość złomu i stać nas na większy wydatek.

 

 

Misje główne, zadania poboczne, znajdźki jest tego przesyt i moim zdaniem trochę za dużo tu upchano i za bardzo rozciągnięto obszar

po którym się przemieszczamy. Niejednokrotnie wpadamy w pułapkę schematyczności, która na początku wywołuję pozytywne emocje i przypomina

rozwiązania typowe z serii Far Cry, ale po czasie uświadomiłem sobie, że tego już stanowczo za dużo. W każdym razie jest tu pierdyliard rzeczy

zachęcających do eksploracji gigantycznego świata, gdzie poświęcono znacznie więcej czasu niżeli na konstruowaniu wybitnie dobrej części fabularnej.

Tylko pytanie czy chce nam się to wszystko robić? Tutaj tkwi problem, że im dłużej gramy, tym bardziej już się nie chce wykonywać bliźniaczo

podobnych rzeczy. Zapomniałem dodać, że może Max wiele nie mówi, ale postać Chumbucketa wniosła wiele ożywienia w czasie przydługich

podróży i przestojów. Przeważnie był to humorystyczny akcent, niemniej niejednokrotnie powodował uśmiech na mej twarzy.

 

Do kwestii technicznych i graficznych nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. To perełka, czarny koń w 2015 roku pod względem optymalizacji i

jakości obrazu. Na początku nie wierzyłem, że tak to pięknie chodzi i równocześnie wspaniale wygląda. Po czasie zrozumiałem, że nie jest to fikcja,

a prawdziwe doskonałe oblicze gry. Wspaniały kunszt projektantów z pasja i pomysłem, który doceniam w każdy możliwy sposób. Filmowe doznania – jak

najbardziej tak, a graficy zadbali o szczegółową oprawę graficzną oraz widowiskowe efekty specjalne. Specyficzny klimat uniwersum zachowano.

Dominują w tej produkcji przede wszystkim rozległe krajobrazy pustynne i skaliste. Niemal na każdym kroku namacalny jest brud i kurz, a

charakterystyczne złomowiska dodają tylko tej grze uroku. Dźwiękowo również jest wybornie i nie mogę znaleźć sensownego powodu, aby

mogło być inaczej.

 

 

Czy nowy Mad Max to gra idealna dla fana uniwersum? Stanowczo nie, ale tytuł ten udowodnił, że mimo ostrej krytyki potrafi się sensownie wybronić. Ja bawiłem się świetnie i na wielu płaszczyznach jest to gra niemal perfekcyjna: doskonały model jazdy, świetny system walki, bogaty i rozległy otwarty świat, fenomenalny klimat, wzorowa optymalizacja i przepiękna artystyczna wizja świata pod kątem wizualnym. Nie jest to jednak tytuł doskonały, ponieważ fabuła może nie jest tutaj najważniejsza, lecz pozostawia mały niedosyt, trochę tutaj za dużo powtarzających się aktywności, ale mimo wszystko nadal polecam. Jest to na pewno pozycja jedna z bardziej niedocenionych w 2015 roku, a ja udowadniam, że niekoniecznie słusznie i nie warto jej skreślać zbyt pochopnie.

 

 

Ocena gry 7.5/10

 

 

Zalety:

 

  • Fantastyczny klimat Pustkowi;

  • Syndrom upgrade;

  • Multum rzeczy do robienia;

  • Dopracowany model jazdy;

  • Widowiskowa mechanika walki wręcz;

  • Doskonała technicznie i artystycznie;

  • Ogromna żywotność;

  • Drugi bohater gry, czyli Magnum Opus!

  • Charyzmatyczna postać Maxa.

 

Wady:

 

  • Za dużo wrzucono rzeczy na siłę stawiając na ilość niekoniecznie na jakość;

  • Mimo wszystko historia mogła być poprowadzona lepiej;

  • Mało postaci zapadających w pamięć;

  • Po wielu godzinach zabawy wkrada się znużenie.

 

Write a comment

Comments: 0

Kontakt:

GG 8767038

Email: kamil89pl@wp.pl

Moja specyfikacja PC:

CPU: Intel Core i7 7700K 4.5 Ghz

MOBO: MSI Z270 Krait Gaming

GPU: MSI GTX 1060 Gaming 6G

RAM: 16 GB RAM DDR4 3200 MHZ

PSU: Silentium PC L1 Vero 600W

OS: Windows 10 Home Premium